Tak, mieszka tu Violetta Villas. Usytuowany 5 km na południowy wschód od Kudowy Zdroju Lewin Kłodzki, zwłaszcza w mediach postrzegany jest więc przede wszystkim jako dom piosenkarki. Dajmy temu pokój.
Miejscowość jest niebywale malowniczo położona o czym chyba najłatwiej przekonać się jadąc pociągiem trasą między Kudową Zdrojem a Polanicą Zdrojem.
W Lewinie Kłodzkim, gdzie znajduje się wiadukt kolejowy, oddany do użytku w 1905 r., uważany za jeden z największych i najładniej wkomponowanych w otoczenie wiaduktów Dolnego Śląska, zamienia się ona w prawdziwą, skręconą między wzgórzami spiralę. Roztaczające się z niej widoki przyszpilają do okna i zmuszają do wysiadki w Lewinie Kłodzkim.
Na rynku wsi (dawnego miasteczka) przyjemnie popatrzeć na okalające go barokowe kamieniczki, XVIII-wieczną figurę Jana Nepomucena, wystawioną w 1774 wieżyczkę z zabytkowym zegarem, kolumnę maryjną z XVII w.
Warta uwagi jest także stojąca w pobliżu rynku świątynia św. Michała Archanioła, której początki sięgają XIV stulecia, jak i znajdująca się na południe od centrum miejscowości, przy rozwidleniu drogi do Taszowa kaplica św. Jana Nepomucena, w której czeski kronikarz Hajek umieścił spalenie czarownicy Brodki Duchacz w 1345 r.
Obok kaplicy mieści się kalwaria.
Tekst: Sandra Nejranowska-Białka