Jest zima, a więc najwyższy czas skorzystać z tej białej pory roku! Ci którzy na nartach czy snowboardzie czują się jak na latającej desce, na pewno z ochotą uciekną ze stoku …. i odwiedzą lodowisko. Bo prawie każdy ma swój ulubiony zimowy sport. :)

Skoro o łyżwach mowa, to nie można zapominać o przygotowaniach. Jeśli nie macie własnych łyżew - to trochę pracy wam odpada, bo wystarczy przy wypożyczaniu poprosić o naostrzenie. Gorzej jest, kiedy mamy swoją parę - czyszczenie ich, jeśli nie zrobiliśmy tego zaraz po zakończeniu sezonu, może przysporzyć o ból głowy. Oczywiście w drogich egzemplarzach cały proces jest znacznie ułatwiony, ale mało kto na początku kupuje łyżwy za kilkaset złotych. Jeśli jesteście akurat na urlopie, trzymanie łyżew w ciepłym pokoju będzie lepszym wyjściem, niż zostawienie na korytarzu.

Wyczyszczenie łyżew i oddanie ich do ostrzenia to dopiero początek drogi. Kiedy widzimy, że zaczyna się sezon, powinniśmy myśleć o przygotowaniu naszych mięśni - oczywiście nikt nie każe nikomu od razu biegać maratonów, ale poranne rozciąganie i po południu bieg na kilometr czy dwa, powinno być dla Was codziennością. Mięśnie na łyżwach potrafią ładnie się zmęczyć, a nie chcecie mieć potem zakwasów?

Po tym wszystkim zostaje nam dzień lub dwa (w zależności od poziomu zaawansowania), aby przypomnieć sobie jak się jeździło - i jesteśmy gotowi do bycia mistrzami lodowiska! A jeśli na zimowe wariacje wybieracie się gdzieś na dłużej, sprawdźcie nasze propozycje!

 

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij